Ciasto z galaretką z wina

Kiedy za oknem jest taka pogoda jak dzisiaj, chciałoby się czegoś lekkiego, delikatnego, orzeźwiającego. Jakiś czas temu zrobiłam to ciasto. Została mi niemal cała butelka wina, czerwonego, wytrawnego (niewielkiej ilości użyłam do sosu wiśniowego).

Niestety wytrawnego wina nie lubię, więc szczelnie zamknięte trafiło w odstawkę. Później przypomniało mi się, że kiedyś, wiele lat temu, widziałam w jakiejś publikacji przepis na galaretkę z wina z owocami. Na samą galaretkę nie miałam ochoty, ale poszperałam trochę w internecie i trafiłam na przepis na deser jogurtowy na blogu Kwestia smaku. Przepis bardzo mi się spodobał, ale zmieniłam środkową warstwę.

Jako że nie lubię naturalnego jogurtu postanowiłam wykorzystać stary sposób na delikatną masę galaretkową z serków homogenizowanych. Niestety, zabrakło mi cierpliwości (cała ja) i za wcześnie wylałam galaretkę z wina na ciasto… efekt był taki, że cała galaretka koncertowo spłynęła na dół ciasta. Na szczęście forma wyłożona była folią spożywczą, więc galaretka znalazła się całkowicie pod nią :) Koniec końców galaretkę robiłam po raz drugi. Tym razem czekałam, aż się mocno zetnie – widać na zdjęciach, że tym razem czekałam zbyt długo. Przyznam się Wam, że spłynięcie galaretki zdarzyło mi się po raz pierwszy. Nie jestem może perfekcyjną kucharką i wiele potraw nie wychodzi mi tak, jak by chciała, ale z galaretką nie miałam dotychczas żadnych problemów. Ale widać zawsze musi być ten pierwszy raz :) W każdym razie ciasto wyszło pyszne, polecam. Aha, ja zrobiłam z półtorej porcji składników – miałam formę 29cm x 22 cm. Przepis dodaję do akcji „Ciasta i desery z alkoholową nutą”.

Składniki:

Spód biszkoptowy:

  • 2 jajka
  • 50 g cukru
  • 50 g mąki
  • cukier waniliowy

Warstwa z serków (porcja na blachę 29cm x 22cm):

  •  2 duże kubki serka waniliowego Danio
  • galaretka wiśniowa
  • 2 łyżeczki żelatyny dodatkowo

Warstwa galaretki z wina:

  • świeże owoce: u mnie maliny, borówki amerykańskie, jagody
  • 300 ml czerwonego, wytrawnego wina
  • 6 łyżek wody
  • 50 g cukru
  • 20 g żelatyny

Wykonanie:

Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na białą, puszystą masę. Dodać mąkę, delikatnie wymieszać, następnie dodać pianę z białek. Przy mieszaniu trzeba uważać, żaby piana nie opadła. Piekłam tyle czasu, ile podano w oryginalnym przepisie, czyli 20 minut w temperaturze 180 stopni C. Spód wyszedł bardzo delikatny i pyszny, ale ja bym chyba zmniejszyła trochę ilość cukru.

Galaretkę rozpuścić w połowie ilości wody przewidzianej w przepisie. Ja dodałam jeszcze żelatynę, ponieważ serka waniliowego było dużo i bałam się, że sama galaretka nie da rady ściąć całej masy. Kiedy galaretka wystygnie dodać do niej serek homogenizowany i zmiksować dokładnie. Dodanie żelatyny faktycznie było potrzebne – masa się idealnie ścięła, była delikatna, ale konkretna. Masę wylać na spód i wstawić do lodówki do całkowitego zastygnięcia.

Wino wlać do rondla, dodać wodę, cukier i zagotować. Dodać żelatynę uprzednio rozpuszczoną w kilku łyżkach gorącego wina. Wymieszać dokładnie, żeby żelatyna całkowicie się rozpuściła. Kiedy galaretka zacznie tężeć, wylać ją na owoce wyłożone na masę z serków homogenizowanych. Wstawić do lodówki na kilka godzin.

Ciasto wyszło bardzo smaczne, jest idealne na upały i trudno skończyć na jednym kawałku. Idealne na letnie, niedzielne popołudnie.